Ćwiczenia nosework

Nosework to świetna zabawa i polecamy każdemu spróbować. Na sam początek nie trzeba dużo – może być plastikowy pojemniczek z dziurkami wentylacyjnymi (do zapachu), kilka patyczków bawełnianych i wybrany olejek zapachowy. To wystarczy, aby ”spróbować” czy nam i psu się to podoba, a gwarantujemy, że tak będzie :)

Dzisiaj opiszemy jednak podstawowe ćwiczenia nosework dla osób początkujących. Będą to kompletne podstawy, które warto wykonywać przez pierwsze tygodnie. Spokojnie – na zaawansowane wyszukiwanie zapachu jeszcze przyjdzie pora. Najpierw trzeba pokazać psu, czego od niego oczekujemy.

Ćwiczenia nosework – wstęp

Pamiętajmy, że nasz pies sam z siebie potrafi zlokalizować zapachy i nie trzeba go tego uczyć. To naturalna predyspozycja każdego psa. Zasadniczo problem przewodnika polega na tym, że trzeba nauczyć psa zaznaczania danego zapachu. Pies czuje zapach, ale nie wie, że ma nam go pokazać. Z tego powodu ćwiczenia nosework skupiają się przede wszystkim na nauce pokazywania/zaznaczania zapachu, a dopiero potem na wprowadzaniu różnych próbek zapachowych.

ćwiczenia nosework 2
Pojemniczki na próbki zapachowe naszej produkcji :)

Wiele osób popełnia ten błąd, że robi to na odwrót – najpierw uczą zapachów, a dopiero potem ich zaznaczania. Nie jest to aż takie złe i można również w taki sposób osiągać sukcesy, ale nie jest to na pewno najbardziej skuteczna metoda.

Kolejnym błędem jest uczenie psa na zapach jedzenia, które potem stopniowo jest eliminowane i zamieniane na próbkę. To również może stanowić kłopot w zaawansowanych ćwiczeniach, gdzie jedzenie stosowane jest jako element rozpraszający. Najlepiej od razu uczyć na próbkach, aby nie mieszać psiakowi w głowie. Oczywiście, jeśli myślimy po cichu o udziału w zawodach lub trudniejszych ćwiczeniach.

Z doświadczenia jednak możemy powiedzieć, że nawet jeśli teraz robicie to tylko ”dla zabawy” to warto od razu robić to dobrze. Wielu zaczynało tak po prostu, a po czasie złapało bakcyla i regularnie biorą udziały w zawodach :)

Ćwiczenia nosework – wprowadzamy zapach

Pierwsze ćwiczenie zostało opisane w naszym poprzednim wpisie, ale tutaj trochę rozwiniemy ten temat. Pierwsze ćwiczenia nosework powinny polegać na wprowadzeniu zapachu i konieczności jego zaznaczania.

Do jednej ręki bierzemy pojemnik z próbką zapachową, a do drugiej garść przysmaków. Siadamy wygodnie i pokazujemy psu obie ręce w taki sposób, aby nie były zbyt blisko siebie, ale do obu psiak miał podobną odległość. Generalnie chodzi o to, aby pies sam z siebie zainteresował się zapachem w pojemniku, a nie przysmakami.

Naturalnie na początku będzie chciał się dorwać do ręki z jedzeniem, ale nie pozwalamy mu na to (zaciskamy rękę, nie dajemy jedzenia). Cierpliwie czekamy aż z braku innych opcji psisko zacznie kombinować i zaciekawi się ręką z zapachem – w zależności od rasy, temperamentu i doświadczenia szkoleniowego może zająć to krócej lub dłużej. Jeśli pies absolutne nie interesuje się pojemnikiem to możemy próbować delikatnie go do tego zachęcać (poruszyć pojemniczkiem itd.).

Jak tylko pies zrobi jakiś ruch w kierunku pojemnika to nagradzamy go z ręki z przysmakami. Pamiętajmy, że zawsze nagradzamy przy źródle zapachu, czyli rękę z przysmakami przysuwamy do pojemnika i podajemy kawałek jedzenia przy dziurkach wentylacyjnych. Niektóre psy mogą tylko lekko zbliżyć się do pojemnika, a inne od razu zacząć wąchać – musimy dopasować nagradzanie do naszego psa.

ćwiczenia nosework 3
Z czasem ćwiczenia będą uzupełniane o nowe zapachy – cynamon, goździk i pomarańcz to standard stosowany na zawodach

Pamiętajmy, aby nagradzać psa tak długo jak interesuje się pojemnikiem. Jeśli psiak ciągle wącha zapach to co chwilę podajemy przysmak. Jak odsunie się od pojemnika to my również odsuwamy rękę z przysmakami do pozycji startowej.

W całej zabawie chodzi o to, aby pies zrozumiał, że za przebywanie blisko zapachu (na początku nie ma znaczenia, czy rzeczywiście ”zaciąga” się zapachem – wystarczy, że ma nos przy pojemniku) jest nagroda. Jednocześnie uczymy psa, że ręka z jedzeniem nie jest źródłem nagrody, a właśnie pojemnik z zapachem. Pies nie ma skupiać się na jedzeniu w pierwszej ręce, a na zapachu, jeśli chce otrzymać nagrodę.

Co jakiś czas zmieniamy ręce (przekładamy smakołyki do drugiej, a pojemnik do pierwszej) tak, aby jeszcze bardziej uświadomić psu, co jest w tym najważniejsze (pojemnik z zapachem, a nie ręka lub jedzenie). Takie ćwiczenia nosework są idealne na początek, ponieważ od razu trenujemy kilka rzeczy. Ignorowanie przysmaków, skupianie się na zapachu, zapach jako źródło nagrody oraz pozostawanie przy zapachu.

To ostatnie jest szczególnie ważne, ponieważ właśnie o to nam chodzi – o sygnalizowanie zapachu. Pies nie może ”powąchać” i pójść dalej. Powinien powąchać i pozostać przy zapachu, aby przewodnik mógł to zauważyć. Powyższy trening powinniśmy wykonywać kilka razy w tygodniu (nawet kilka razy dziennie, jeśli mamy taką możliwość) przez ok. tydzień. Musimy obserwować psa, jeśli idzie mu fantastycznie to można od razu przejść do kolejnego tygodnia. Jeśli ma jeszcze problemy to warto poćwiczyć dłużej.

Ćwiczenia nosework – tydzień 2

Przed przystąpieniem do tygodnia 2 warto zrobić mały egzamin. Robimy poprzednie ćwiczenie w pełnej ciszy – nie podpowiadamy psy i obserwujemy jego reakcję. W jednej ręce pojemnik, w drugiej jedzenie. Jeśli bez zastanowienia pies od razu zaczyna wąchać pojemnik to test został zdany i można spokojnie kontynuować nauką. Jeśli pies się waha, próbuje dostać się do jedzenia lub nie interesuje się pojemnikiem to warto poćwiczyć trochę dłużej poprzedni trening. Może należy zastosować lepszą nagrodę dla motywacji?

Ćwiczenia nosework w drugim tygodniu są bardzo podobne do poprzedniego, ale z tą różnicą, że pojemnik kładziemy na podłodze. Nadal nie podkładamy żadnych poleceń – pies sam ma zdecydować się na podjęcie zapachu. Jeżeli interesuje się pojemnikiem i zaczyna go wąchać to tak jak poprzednio – nagradzamy przy źródle zapachu tak długo jak ma przy nim nos. Jak się odsuwa to odsuwamy również rękę z przysmakami.

Co kilka powtórzeń zmieniamy położenie pojemnika tak, żeby pies ciągle generalizował, że chodzi o pojemnik, a nie rękę/miejsce na podłodze. Takie ćwiczenie kontynuujemy ponownie przez ok. 7 dni.

Ćwiczenia nosework – tydzień 3 i 4

Ponownie przeprowadzamy egzamin – jeśli pies od razu idzie do pojemnika i zaczyna go wąchać (lub po prostu mieć przy nim nos) to test został zdany. W innym przypadku (pies ociąga się, chodzi po pokoju, interesuje się bardziej ręką z przysmakami) to musimy jeszcze poćwiczyć. W nosework bardzo ważna jest motywacja i prędkość. Zależy nam na tym, aby pies od razu podbiegał do pojemnika i długo go wąchał.

Ćwiczenia nosework w tym tygodniu polegają już na bardziej konkretnych zmianach. Pies rozumie, że chodzi nam o pojemnik, a nam przecież zależy, żeby skupił się na samym zapachu. W związku z tym musimy trochę psu namieszać, aby zrozumiał, że cały czas ważny był zapach, który czuł, a nie jego ”opakowanie”.

ćwiczenia nosework 4
Na początek nie wystarczy dużo, ale z czasem warto wyposażyć się w konkretny sprzęt :)

W związku z tym wracamy do pierwszego ćwiczenia z tygodnia 1, ale z tą różnicą, że nasz pojemnik z zapachem wkładamy do innego, większego opakowania. Idealnie nadają się do tego plastikowe kontenery do żywności – wystarczy w zamknięciu zrobić kilka dziurek wentylacyjnych. W tym treningu chodzi głównie o to, aby powtórzyć podstawy, ale ze zmienionym pojemnikiem. Pies powinien szybko zrozumieć, że nawet jeśli zmieniło się opakowanie to zapach jest ten sam. Jeśli więc nagradzamy za to, to trzeba po psiemu wywnioskować, że nie chodzi o sferę zewnętrzną, a właśnie o zapach.

Kolejne ćwiczenie nosework polega na tym samym, co w tygodniu 2, ale również z większym pojemnikiem. Kładziemy pojemnik na podłodze i czekamy na reakcję psa. Przy większych kontenerach można nagradzać poprzez kładzenie kawałków przysmaków na górnej części pojemnika przy dziurkach – ułatwia to sprawę nagradzania :)

Ćwiczenia nosework – kolejne tygodnie

Kolejne tygodnie powinniśmy poświęcić na eksperymentowanie z pojemnikami. Mały pojemnik z próbką zapachową wkładamy do różnych, większych kontenerów. Mogą to być różne wielkości/kolory kontenerów do żywności, kartonowe pudła i tak dalej. Chodzi o generalizowanie psu, że nie chodzi o opakowanie, a tylko o zapach.

Im więcej wariantów przećwiczymy tym lepiej. Pudełko się zmienia, ale zapach jest ciągle ten sam – pozwoli to psu zrozumieć, że wymagamy od niego dążenia do zapachu, a nie do fizycznego kontenera, w którym się znajduje. W zależności od postępów możemy zacząć nawet dokładać kolejne pojemniki. Na podłodze kładziemy jedno pudło zawierające pojemnik z zapachem oraz jakieś inne, bez zapachu. I pozwalamy psu wybierać.

Jeśli interesuje się opakowaniem bez zapachu to nic się nie dzieje, ale jak tylko podejdzie do tego z zapachem to mocno nagradzamy przy źródle. W miarę postępów możemy dodawać większą ilość pudeł o różnym wyglądzie. Zawsze jednak nagradzamy tylko i wyłącznie przy tym z zapachem.

Tutaj dwie uwagi:

  • Zaznaczajmy sobie pudło z zapachem, aby się nie pomylić. Czasami pies może dłużej zainteresować się kontenerem bez zapachu, a my możemy niechcący pomylić je z tym zapachowym i nagrodzić mimo wszystko. Zawsze musimy wiedzieć, gdzie znajduje się próbka zapachowa
  • Podzielmy nasze pudła i kontenery na te ”hot” i ”cold”. Hot mogą mieć próbkę zapachową, ale cold nigdy. Nie możemy ustawić psu dwóch pudeł i najpierw włożyć próbkę do jednego, a potem do drugiego. Pozostałości zapachu będą wtedy w obu, a to niepotrzebne mieszanie psu. Zawsze jasno oddzielajmy pudła zapachowe i nigdy nie umieszczajmy zapachu w pudłach, gdzie nie powinno go być

Ćwiczenia nosework – podsumowanie

Cały plan treningowy to ponad miesiąc ćwiczeń, ale wszystko zależy od naszego czasu, zaangażowania oraz motywacji psa. Jeden psiak może lecieć jak burza i skończyć całość w 2 tygodnie. Inny może potrzebować więcej czasu.

Dużo zależy również od ilości treningów. Ćwicząc dwa razy dziennie osiągniemy więcej niż ćwicząc dwa razy w tygodniu. Nie przesadzajmy jednak – aktywności węchowe są bardzo męczące, więc powinny być krótkie (5-10 minut na sesję) i poprzedzone odpowiednim odpoczynkiem. Nie róbmy więc kilku sesji jedna po drugiej. Idealnym sposobem wydaje się ćwiczenie rano i wieczorem lub po prostu raz dziennie.

Ćwiczenia nosework mogą wydawać się nam trochę nudne, ale to bardzo specyficzna aktywność węchowa. W nosework chodzi tylko i wyłącznie o psa. Przewodnik nie może dawać wskazówek, nie może kontrolować i nie ma żadnej władzy nad ćwiczeniem. To pies musi być zaangażowany i zmotywowany do działania, a także nauczyć się pewności siebie.

ćwiczenia nosework 5
Pamiętajmy o przerwie między ćwiczeniami! Kartonowe pudła są świetne do treningu nosework, ale również jako ciekawa ”zabawa” dla psa :)

Wiele psów codziennie bardzo mocno polega na swoim przewodniku – idą tam, gdzie on chce na spacerze i robią to, co poleca. Nie ma miejsca na samodzielność. Nosework to całkowicie inna rzecz dla psa, gdzie cała odpowiedzialność za zadanie spoczywa na naszym pupilu. W warunkach zawodów przewodnik nie wie, gdzie znajduje się zapach – pies musi go pokazać, a przewodnik musi zaufać psu.

Ćwiczenia nosework wyglądają więc tak, że dajemy psu wybór. Może wąchać pojemnik i dostać za to nagrodę, a może nie robić nic. Naszym zadaniem jest więc tylko i wyłącznie przygotowanie takiej nagrody, która zmotywuje psa do wykonania zadania.

I tu tkwi piękno nosework – to naprawdę fantastyczna aktywność, szczególnie dla psów z małą pewnością siebie. Wystraszone i wycofane psiaki rozkwitają podczas aktywności węchowych, ponieważ samodzielne, poprawne wykonanie zadania i nagroda z tym związana działa bardzo dobrze na psychikę psa. To aktywność dla każdego – nawet starsze, chore i niepełnosprawne psy mogą ćwiczyć nosework. To również idealny sport dla psów z wadami wzroku.